logo

Giuseppe Ottaviani dla Euforia Festivals – wywiad Z Dobrej Woli PL&ENG.

  1. Cześć, Giuseppe! Cieszymy się z Twojej ponownej obecności na naszym pokładzie! Czy pamiętasz swój ostatni występ w Polsce, podczas pierwszej edycji imprezy Back And Forth?

    Giuseppe OttavianiByłem pod wrażeniem tego, jak bardzo dobra była to impreza. Pamiętam, że nawet napisałem na Twitterze: „I kto powiedział, że trance nie jest w Polsce wielki?”. Jeśli dobrze pamiętam, był to mój pierwszy występ w Waszym kraju po kilku latach przerwy. Bardzo mi się podobało i nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z Wami.

 

  1. W tym roku zaprezentujesz nam swoje show „Live 2.0”, dlatego na początek skupmy się na tym temacie. Jestem ciekaw, czy straciłeś kiedyś pomysł na melodię, którą miałeś w swojej głowie, ale nie mogłeś jej zapisać lub odtworzyć ją w taki sposób, w jaki chciałeś to zrobić pierwotnie?

    Giuseppe: Tak, całkiem często zdarzają się takie sytuacje. Czasami budzę się i mam w głowie konkretny pomysł na melodię, jednak jestem zbyt leniwy, by wstać z łóżka i udać się prosto do studio. Mam przeświadczenie, że potrafię zatrzymać swój pomysł i wiernie go odtworzyć, jednak zaczynam robić coś innego, koncept zanika i wtedy bardzo trudno przywrócić go w zadowalającej postaci. Właśnie dlatego zawsze trzymam przy sobie telefon, abym w takich wypadkach mógł zanucić melodię, co pomaga w – choćby chwilowym – ocaleniu jej od zapomnienia.

 

  1. Mówi się, że dobra improwizacja jest zawsze zaplanowana. Twoje show opiera się na tym procesie, stąd pytanie: czy zgadzasz się z przytoczonym zdaniem? Ile jest improwizacji w „Live 2.0”?

    Giuseppe: Oczywiście, „zaplanowana improwizacja” jest nieunikniona; nie wskakujesz przecież na scenę przed tysiącami ludzi, nie mając żadnego pojęcia, co będziesz robił. Mam jasny zamysł tego, co będę grać, jednak nigdy nie wiesz, co wydarzy się podczas danego występu; improwizacją nazywam wszystkie zmiany „w locie”. Zmiana planów nie oznacza zmiany kolejności utworów, na którą mogą pozwolić sobie DJ’e, ale przemianę struktury danego kawałka lub zmiksowanie pewnych elementów jednego utworu z drugim; w przypadku „Live 2.0”, podczas występu mogę z pojedynczego skreczu stworzyć cały numer, który od razu prezentuję publice. To się nazywa wielka improwizacja, nieprawdaż?

 

  1. Powróćmy do korzeni Twojej aktywności na scenie muzycznej. Czy możesz powiedzieć, że konkretna osoba, artysta, a może utwór zainspirował Cię do rozpoczęcia swojej przygody z produkcją muzyki?

    Giuseppe: To akurat proste: „William Orbit – Adagio For Strings (Ferry Corsten Remix)” to numer, dzięki któremu poznałem gatunek Trance, natomiast Paul van Dyk jest człowiekiem, który wciągnął mnie w to środowisko. To dosyć długa historia 🙂

 

  1. Jak wspominasz projekt Nu-NRG? Czy obserwujesz powrót Andrei Ribeci (współtwórcy duetu Nu-NRG – przyp.red.) z nowymi produkcjami (m.in. „Cyber Angel” dla FSOE Recordings)?

    Giuseppe: Nu-NRG był moim pierwszym projektem, który pozwolił mi wkroczyć na scenę, dlatego nadal jest dla mnie ważny; produkcje spod szyldu Nu-NRG wciąż pojawiają się w moich setach. Od czasu rozwiązania duetu w 2005 roku nie mam kontaktu z Andreą i – szczerze – nie obserwowałem jego poczynań, ale widzę, że teraz powrócił do tworzenia trance’u, co mnie cieszy.


  1. Czy potrafiłbyś wskazać podobieństwa i różnice między Nu- a Pure NRG (duetem tworzonym od 2014 roku z Richardem Mowattem, czyli Solarstone’m), nie licząc podobnej nazwy oraz Twojego udziału w obu projektach?

    Giuseppe: W rzeczy samej, są to bardzo podobne przedsięwzięcia – oba są duetami, występującymi na żywo i tworzącymi ekskluzywne utwory na potrzeby swoich show. Różnice odnajdziesz w technologii, sprzęcie, którym się posługujemy i oczywiście w brzmieniu; od czasu, gdy jest to połączenie dwóch zupełnie różnych od siebie ludzi, odtąd oczywiście brzmi on inaczej. W tym wypadku spotkały się „Pure Trance’owe” melodie Solarstone’a z moimi bardziej „NRG-icznymi”, mocniejszymi dźwiękami. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na nazwę Pure NRG.

 

  1. To, co naprawdę uwielbiam w Pure NRG to prawdziwa przyjaźń – chemia między Wami jest łatwa do usłyszenia i odczucia. W tym roku, podczas Luminosity Beach Festival, mieliście drobną „wpadkę” podczas grania Waszego seta. Kto wpadł na pomysł wstawki z „Lambadą”?

    Giuseppe: Heh, pomysł tej „wpadki” należy do naszej menadżerki, Pauli (van der Waerden – przyp. red.), pomyśleliśmy, że to zabawne, dlatego to zrobiliśmy 😀 Cóż, obiecuję, więcej nie usłyszysz u nas „Lambady” ;). Tak, jesteśmy przede wszystkim dobrymi przyjaciółmi, obaj mamy do siebie ogromny szacunek i zaufanie we wszystkim, co robimy – to podstawa tak solidnej relacji. Oczywiście, nie jest tak, że zawsze się we wszystkim zgadzamy ze sobą, jednak zawsze szczęśliwie dochodzimy do kompromisu, kiedy jest to potrzebne.

 

 

  1. Czy możesz powiedzieć, że jesteś typowym włoskim mężczyzną, dla którego rodzina jest na
    pierwszym miejscu i który jest Mistrzem we własnej kuchni? Które stereotypy dotyczące Twojego narodu pasują do Ciebie?

    Giuseppe: Oczywiście, rodzina jest najważniejsza, jednak muzyka ma swoje miejsce tuż za nią. Niestety, nie jestem Mistrzem w swojej kuchni, ale jestem dobry w robieniu spaghetti carbonara. Stereotypy? Uwielbiam makaron, pizzę i czerwone wino, mógłbym żywić się tylko tymi rzeczami. To całkiem włoskie 🙂

 

  1. W przyszłym roku będziesz obchodzić 40. urodziny. Oczywiście, życzymy Tobie jeszcze wielu wspaniałych dekad na scenie i poza nią. Pytanie: jak bardzo zmienił się Giuseppe w ciągu ostatnich 10-15 lat, czyli od czasu, gdy rozpoczął swoją karierę aż do dziś? Czego nauczyłeś się w tym czasie?

    Giuseppe: Cóż, nauczyłem się wiele w kwestii muzyki oraz – rzecz jasna – biznesu. Wiele podróżowałem i zobaczyłem mnóstwo rzeczy, które przyczyniły się do ukształtowania mojej wizji życia, jednak nadal jestem tym samym gościem, co 20 lat temu. Nie zmieniłem się diametralnie. Mam w sobie ten sam entuzjazm i pasję do muzyki, które pragnę zachować przez następne 40 lat. Jezu Chryste, nie mogę uwierzyć, że już za rok skończę 40 lat. Proszę, postawcie mi drinka 🙂



  1. Czy chciałbyś podzielić się z nami 3 rzeczami, których nie wiemy o Tobie? Twoje sekretne hobby, rzeczy, które lubisz robić w wolnym czasie, może jakieś nietypowe tradycje, a nawet przesądy podczas pracy w studio lub na scenie?

    Giuseppe: Cóż, moim największym hobby jest muzyka, ale to raczej żaden sekret. Uwielbiam też rzeczy robione samodzielnie, np. sam zaprojektowałem i stworzyłem setup (układ sprzętów) na potrzeby „Live 2.0”, a także inny, wykorzystywaną podczas występów PureNRG. Coś, czego pewnie o mnie nie wiecie – prowadzę u siebie bar na plaży, który oczywiście pożyczyłem pewnemu kumplowi, ale jeśli kiedykolwiek tam trafisz i będziesz chciał napić się piwa, daj mi znać.

 

  1. Czy możesz nam zdradzić co nieco na temat Twoich planów na kolejne miesiące? Czy będziesz skupiał się bardziej na solowej karierze, czy możemy się spodziewać więcej premier (może nawet jakiegoś większego wydawnictwa) ze strony PureNRG?

    Giuseppe: Powiem to tak: wciąż pracuję nad moim show i sukcesywnie zwiększam liczbę ekskluzywnych produkcji i ID na potrzeby moich występów, pojawi się też mnóstwo nowych wydań. Już niedługo ruszam z ideą nowego labelu (GO Music, pierwsze wydawnictwo zaplanowano na 13 października – przyp. red.). Poznacie też nowości od PureNRG, w tym remiks dla wielkiego artysty, który niedawno stworzyliśmy.

 

  1. Jakiś czas temu, wraz ze swoimi słuchaczami, dawałeś szansę utalentowanym producentom w głosowaniach z cyklu „#HOTORNOT”. Dlatego na koniec chcemy zapytać Cię o Twoją ulubioną ‚nową twarz’ na scenie trance’owej?

    Giuseppe: Wydaje mi się, że mam swojego ulubieńca i jest nim gość z Rumunii, znany jako Starpicker. Spotkałem się z nim kilka miesięcy temu, gdy grałem w Bukareszcie i zachęciłem go do przysyłania nowej muzyki, dlatego mam nadzieję, że już niedługo pokażę Wam nowe utwory jego autorstwa.  Jak już wspomniałem, moja audycja zmieniła się diametralnie, dlatego nie będzie już „#HOTORNOT”. Cotygodniowe show zmieniłem w comiesięczne, wciąż pod nazwą „GO On Air” (rozwijając skrót: „Giuseppe Ottaviani On Air”, czyli „Giuseppe Ottaviani Na Antenie”), jednak obecnie prezentuję w nim godzinę nagrań moich live setów z całego świata. W każdym miesiącu prezentuję show z innego miasta, nie tylko w formie audio, ale również wideo nagrane w jakości HD. Audycji możecie słuchać na DI.FM i oglądać relację live na: http://www.facebook.com/giuseppeottaviani.

Podcast będzie dostępny na iTunes oraz na SoundCloudzie, a pełne nagranie w jakości HD odnajdziecie na http://www.youtube.com/giuseppeottaviani.

 

ENGLISH VERSION

  1. Hello, Giuseppe! So nice to see you on our board again! Do you remember your last performance in our country, while first edition of Back & Forth event?

    Giuseppe Ottaviani: Yes, I do and I was impressed by how good it was. I remember I even made a Tweet saying “Who said trance isn’t big in Poland?”. I think that was my first time back after few years and it was great. Now I’m really looking forward to come back again.

 

  1. This year you’ll present us your „Live 2.0” show. So let’s focus on this topic now. At first, I’m curious have you ever lost any idea for melody: you had it in your mind but you didn’t save it or couldn’t re-create it as properly as you wished?

    Giuseppe: Yes it happens quite often. Sometime I wake up and have a certain idea in my head but I’m too lazy to jump off the bed and go to the studio straight away. I believe I can keep the idea in mind as it’s very clear but then the moment I start doing something else the idea goes away and it’s hard to bring it back. This is why I always have my phone close to me so I can eventually sing and try to save the idea for a little longer.


  1. People says that good improvisation is a planned improvisation. Your show is based on it, so my question is: do you agree with mentioned sentence? How much improvised is your show?

    Giuseppe: Some “planned improvisation” is inevitable, you don’t jump on stage in front of thousands of people with no clue of what you’re gonna do. I clearly have an idea of what I want to play but then you never know how it goes and changing plans on-the-fly is what I call improvisation. Changing plans doesn’t mean changing the tracks order like a DJ could do, but changing the structure of a track or mix certain elements of a track into another one, and in the case of my Live 2.0 setup I can create a full track from scratch while I’m playing and perform it straight away. That’s a big improvisation, isn’t it?

 

  1. Let’s get back to the roots of your activity on a music scene. Can you say that any artist, track, album or maybe someone from your environment was your inspiration to start your career as a musician?

    Giuseppe: This is an easy one. “William Orbit – Adagio For Strings (Ferry Corsten Remix)” was the track that introduced me to Trance music and Paul van Dyk was the one who introduced me to the business. It is a long story though :).

 

  1. How will you remember the Nu-NRG project? Are you following Andrea’s comeback with new tracks (like „Cyber Angel” for FSOE Recordings)?

    Giuseppe: Nu-NRG was my first project, the one that allowed me to break through the scene so of course it’s really important to me and I still play Nu-NRG music in my sets of course. I lost contacts with Andrea since 2005 when we split up and I haven’t followed him to be honest but now I see he’s making trance again so I’m happy for him.


  1. Can you spot any similarities and differences between Nu-NRG and PureNRG (project with
    Richard Mowatt aka Solarstone), except a similar name and your contribution in both projects?

    Giuseppe: It’s very similar indeed, it’s a duo, it’s a live act and we make exclusive music for the shows. The difference is the technology, the toys we use, and of course the sound, since it’s a blend of two different people it obviously sounds different. We combined the “Pure Trance” melodies of Solarstone with the more “NRGetic” and banging sound of myself. This is why we called it PureNRG.

 

  1. What I really like about PureNRG is your real mutual friendship – it’s easy to see and feel. This summer, on a Luminosity, you and Rich had a little „incident” on a stage during playing your set. But ok, who got the idea for „Lambada” dance? 😀

    Giuseppe: Lol, that little “incident idea” came straight from Paula, our manager, we thought it was funny and we did it. Well you won’t hear “Lambada” anymore, I promise 🙂 Yes we are good friends first of all, we have a big respect for each other and we trust each other in whatever we do and this is the basement for a solid relation. We don’t agree on everything of course but we are always happy to compromise and meet in the middle when needed.

 

  1. Can you say that you’re a typical Italian man, for whom family is most important and who is a Maestro in own kitchen? Which stereotypes about your nationals fit to you and which not?

    Giuseppe: Of course family comes first but music takes the 2nd place. I’m not a Maestro in my kitchen unfortunately but I’m good at making Spaghetti Carbonara. Stereotypes? I’m a pizza, pasta and red wine type of guy, I could live just with that. That’s quite Italian 🙂

 

  1. In next year, you’ll be celebrating 40 years of your life. Of course, we wish you another great decades on a music scene and beyond it. But anyway, we would like to ask you: how much Giuseppe has changed in these last 10-15 years, since he decided to start his own career to present times? Did you learn something really important in this period?

    Giuseppe: Well, I’ve learned a lot in terms of music and business of course, I traveled a lot and I’ve seen so many things that contributed to shape my vision of life but then I’m still the same guy as 20 years ago, I haven’t changed much. I have the same enthusiasm and passion for music which I’ll bring into my 40th next year. Jesus Christ, I can’t believe I’m gonna be 40 next year. Pass me a drink, please 🙂

 

  1. Would you like to spot 3 things we don’t know about you? Your secret hobbies or things you’re doing in a free time or maybe any unusual traditions, maybe even supersitions in your studio or on stage?

    Giuseppe: Well, my biggest hobby is music, but that’s not a secret anymore. I also like DIY (=’do it yourself’) things, for example I have designed and realized my Live 2.0 setup as well as the entire PureNRG live setup. Something you probably don’t know is that I own a beach bar here in my place which of course I rent to some friend but if you’ll ever happen to come this way give me a shout for a beer.

 

  1. Can you tell us something about your upcoming plans for next months? Will you be focused more on your solo career or can we expect more releases (maybe even an one bigger release) from PureNRG’s side?

    Giuseppe: Let me put it like this. I’m working on my live setup and I’m increasing the number of exclusive productions and IDs for my shows with a lot of new releases on the way too. I’m launching a new label with a new concept very very soon. And you’re gonna hear new PureNRG’s releases soon plus a big remix we just did for some big artist.

 

  1. Some time ago, you and listeners of your podcast were giving a chance to talented artists with #HOTORNOT voting. So at the end, we would like to ask you about your favorite new producers on a trance scene.

    Giuseppe: I think I have a favorite one and it’s a guy from Romania called Starpicker. I spoke to him a couple of months ago when I played in Bucharest and encouraged him to deliver new music. So hope to hear from him soon.

 

That said, now my radio show and podcast has changed radically so no more

#HOTORNOT.  Now I moved from a weekly show to a monthly show, it’s still called GO ON AIR (which stands for Giuseppe Ottaviani ON AIR) but it actually airs 1hour of one of my live recorded gigs around the world. Every month I play a show recorded from a different city and it’s not just audio but it’s also video recorded in HD. You can listen to the show on DI.FM and you can watch it live on: www.facebook.com/giuseppeottaviani.

 

The podcast will be available on iTunes and Soundcloud and the full video in HD will be available on: www.youtube.com/giuseppeottaviani.

The podcast will be available on iTunes and Soundcloud and the full video in HD will be available on: www.youtube.com/giuseppeottaviani.

Dodany przez

Euforia Festivals

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five + 9 =

0

Your Cart