logo

Tocadisco Z Dobrej Woli dla Euforia Festivals.

1. Cześć, Roman, to ogromna przyjemność mieć Ciebie po raz kolejny w naszej drużynie. To pewnie niełatwe, gdy masz za sobą setki – jeśli nie tysiące – setów na całym globie, ale czy przypominasz sobie swoją wizytę na Euforia Festival w Boszkowie w 2006 roku?

Tocadisco: Tak, pewnie; pamiętam Euforię. To było naprawdę cudowne. Pamiętam swoją długą podróż samochodem z Berlina. I tym razem również zrobię to samo!

 

2. A jak opisałbyś polskich fanów muzyki elektronicznej?

Tocadisco: Polska od zawsze ma szczególne miejsce w moim sercu. Mam stąd wiele dobrych wspomnień. Tutejsi ludzie są bardzo przyjaźni i gościnni. Cieszę się, że mogę tutaj wrócić!

 

3. W wielu wywiadach ludzie powracają do początków Twojej muzycznej kariery. Grałeś w wielu zespołach i projektach, ale zgaduję, że nie były one wystarczająco satysfakcjonujące, jeśli (cytując Twoje słowa) „nigdy nie znalazłeś ludzi, którzy naprawdę chcieli żyć tylko z muzyki”. Ale Ty zdecydowałeś się spełnić swoje marzenia, nawet jeśli inni uważali, że to zbyt szalone, by mogło być prawdziwe. Co dało Tobie siłę do pokazania takim osobom, że się nie mieli racji?

Tocadisco: Problem polega na tym, że wiele osób uważa artystyczne życie za zbyt niestabilne i niegwarantujące wystarczającej ochrony (głównie w sensie ekonomicznym – przyp. red.) – i to jest prawda. W tym rodzaju życia sytuacja potrafi zmieniać się jak w kalejdoskopie; tylko niektórzy mogą to zaakceptować ze względu na to, że ich miłość do sztuki jest większa niż strach przed porażką. Nie wybrałem kariery jako producent muzyczny. Ja nigdy nie chciałem robić czegokolwiek innego. Czuję, że to ten zawód wybrał mnie. A ja po prostu podążałem wytyczoną przez niego ścieżką…

4. Zgaduję, że tylko niewielka część naszych czytelników ma pojęcie o tym, że masz znacznie więcej twarzy niż tylko Tocadisco. Podczas przygotowywania się do naszej rozmowy, znalazłem materiały o Twoim alter ego o nazwie Roman Vintage, za pomocą którego pokazujesz piękno jazzu, bluesa, funku i tym podobnych stylów z lat 60-tych i 70-tych. Czy mógłbyś opowiedzieć nam o nim coś więcej? Dlaczego zdecydowałeś się na jego rozpoczęcie?

Tocadisco: Zanim zacząłem interesować się muzyką elektroniczną, to właśnie utwory w tych gatunkach grywałem jako DJ. Moją pierwszą pracą była posada rezydenta w klubie Unique w Düsseldorfie, gdzie graliśmy wyłącznie wspaniałą, undergroundową muzykę jazz, soul i funk z lat 60-tych i 70-tych. To typ sztuki, który zawsze działał na mnie najmocniej. Po prostu to kocham. Bardzo brakowało mi słuchania kręcącego się winyla z tym rodzajem muzyki. Dlatego zdecydowałem się na ten krok, organizuję imprezy i pracuję również nad albumem w tych klimatach.

 

5. Brzmi świetnie! Twoje życie jest naprawdę zwariowane: mnóstwo podróży, mnóstwo pasji (poza graniem i produkowaniem muzyki, miałeś także swoją wytwórnię i firmę zajmującą się tworzeniem materiałów filmowych). To pokazuje, że uwielbiasz żyć pełnią życia.

Tocadisco: Hahaha. Tak, czasami aż za bardzo. To może być nieco przytłaczające, ponieważ zawsze musisz podejmować mnóstwo decyzji które prowadzą albo do porażek, albo do sukcesów. To trudne, ale nie chciałbym, aby było inaczej. Kocham swoje życie.

 

6. Czy to łatwe, aby znaleźć czas dla najbliższych lub choćby dla samego siebie w tak aktywnym życiu? Jak wiele dni w roku możesz spędzić w ten sposób?

Tocadisco: To praca, w której powinieneś się stale udzielać. Ale możesz też nie robić nic i w tym czasie odwiedzać swoich bliskich. Mam również psa, chodzę na siłownię – zawsze jest dużo rzeczy do zrobienia. Ale podoba mi się to.

 

7. Zauważyłem, że Twoją pasją jest także jazda na swoim harleyu davidsonie. Czy pamiętasz jak rozpoczęła się Twoja przygoda z motocyklami? Czy to Twój sposób na poczucie wolności?

Tocadisco: Tak… kocham jeździć na harleyu. Choć tak naprawdę nie chodzi o motocykle. Tylko Harleya Davidsona. To niesamowita maszyna. Od czasu, kiedy po raz pierwszy zasiadłem za jej kierownicą, zawsze chcę jak najszybciej wrócić na siodło. Jej wolność, siła, ekscytacja, którą daje; nikt do ciebie nie mówi, nikt nie dzwoni; tylko wiatr, motor i maszyna – cudowne!

8. Na kilka lat przeprowadziłeś się z Niemiec do Brazylii. Czy mógłbyś wskazać jakieś różnice między życiem w Europie i Ameryce Południowej? Stawiam, że moglibyśmy znaleźć w tym temacie wiele pozytywnych i negatywnych kwestii; że mógłby być to temat-rzeka, jednak proszę, wspomnij chociaż o kilku z nich.

Tocadisco: Życie w Niemczech jest bardzo kontrolowane i ograniczane. Wszędzie znajdziesz zasady, wszędzie znajdziesz zakazy. To jak życie w złotej klatce. Ok, bezpiecznej, czystej i takiej, w której o ciebie się dba. Jednak życie w Brazylii jest bardziej ekscytujące, świeże i dzikie. Tam również istnieją prawa i zasady, jednak radość i przyjaźń zawsze są nadrzędne. Wszyscy starają się dobrze bawić, nawet w najgorszych chwilach. To dziwne, że ludzie w Niemczech są tak bardzo znani z narzekania, mimo że ich środowisko jest uporządkowane. To zawsze uświadamia mi, że nawet to może nie dawać pełnego szczęścia. Znacznie milej jest żyć z nieco silniejszym uczuciem wolności.

 

9. W jednym z wywiadów powiedziałeś, że rzeczą, którą szczególnie lubisz w muzyce jest to, że nie jest ona statyczna, ponieważ ciągle się zmienia i zawsze możemy odnaleźć w niej coś świeżego. Czy jakaś muzyczna moda lub zjawisko szczególnie przypadły Tobie do gustu?

Tocadisco: Wydaje mi się, że obecnie mamy dostęp do takiej ilości muzyki, że bardzo trudno ją obserwować. Prawie każdego dnia dowiadujesz się o nowym podgatunku. Myślę, że to kwestia wyrastania nowych producentów i DJ’ów, jak grzybów po deszczu; każdy próbuje się tym zajmować. Scena muzyczna trochę nam się rozszerzyła z ‚jednej ogromnej rzeczy’ do setek mniejszych.

 

10. A – Twoim zdaniem – jak bardzo Ty zmieniłeś się w ciągu ostatnich dwóch dekad; czego nauczyłeś się o świecie i życiu?

Tocadisco: Ciągle się uczę. To nigdy się nie zmienia. Ale staję się bardziej samolubny w mojej artystycznej ekspresji. Nie chcę już więcej iść na kompromisy. Chcę robić to, co naprawdę chcę robić.

11. W Toruniu zagrasz seta pod nazwą „Past-Present Set”. Czy jest to zapowiedź mieszanki starszych i nowszych produkcji, jak wskazuje na to tytuł? Czego możemy spodziewać się po Tobie w tę sobotę?

Tocadisco: „Past-Present Set” będzie godziną pełną smakowitych utworów i remiksów Tocadisco :).

 

12. Na koniec – czy mógłbyś zdradzić kilka swoich planów na nadchodzące miesiące?

Tocadisco: Pracuję ciężko nad nowymi utworami i albumami; w niedalekiej przyszłości czeka na Was mnóstwo materiału z mojej strony. Obserwujcie!

 

 

ENGLISH:

1. Hello Roman, it’s a real pleasure to have you in our team again. I bet it’s not easy when you played hundreds – if not thousands – of sets around the world, but do you remember your visit on Euforia Festival in Boszkowo in 2006?

Tocadisco: Yes, of course, I remember Euforia. Was really fun! I remember the long car ride from Berlin. And this time I will do the same!

 

2. How can you describe the Polish community of electronic music’s fans?

Tocadisco: Poland has always a special place in my heart. I have so many good memories there. The people were always friendly and welcoming. I am so happy to be back!

 

3. In many interviews, people are looking back to your beginnings as musician. You played in many bands and projects, but I guess that they weren’t enough rewarding if you (quoting some of your words) „never found some people that really wanted to live only from music”. But you decided to realize your dreams, even someone was thinking that it’s too crazy to be real. What gave you a strength to show them that they were wrong?

Tocadisco: The problem is that for many people an artistic life style is too unstable and offers not enough security. and that’s true. It’s like a rollercoaster. some people can accept this because their love for the art is bigger than the fear to fail. I didn’t choose to make music. I never wanted to do something else. I have the feeling it chose me. I was just following the pass…

 

4. I guess that only a few of our readers knows that you’ve got more faces than only Tocadisco. While preparing to our conversation, I found your alter ego named Roman Vintage, which shows the beauty of 60s and 70s Jazz, Blues, Funk, etc. Can you say something more about this project? Why you decided to launch it?

Tocadisco: Before I started to be interested in electronic music, I was playing this kind of music as a DJ. My first resident job was in Düsseldorf in a club called Unique, where we only played cool underground Jazz, Soul and Funk music from the 60s & 70s. This is the music that always spoke to me the most. I just love it. I really missed the feeling of listening the spinning vinyl with this kind of music. So I went and started a party now and I am working on an album with that kind of music as well.

 

5. Sounds great! Your life reminds – let me use a word already said by you – a rollercoaster: a lot of journeys, a lot of passions (except making and playing music, you created a label and a film company). It shows that you like live your life to its full.

Tocadisco: Hahaha. Yes, sometimes too full. It can be a bit overwhelming because you always have to make so many decisions that lead to failure or success. It’s difficult, but I didn’t want it any other way. I love my life.

 

6. Is it easy to find a time to your family and friends or even for yourself in so active life? How many days in a year you can spend in this way?

Tocadisco: It’s a 24/7 job. You work constantly. But you can also decide to do nothing and visit your friends and family. I also have a dog and I go to the gym… there is a lot things to do. But it’s fine; I’m enjoying myself.

 

7. I noticed that your other passion is riding on your Harley Davidson. Do you remember how your love to motorcycles began? Is it your own way to feel the freedom?

Tocadisco: Yeah… I love riding a Harley. It’s not even about motorcycles. It’s just Harley Davidson. Such an amazing machine. Since the first time I sat on one I always want to climb back on the saddle. Its freedom, powerful, exciting, nobody is talking, no phone calls, just wind, the motor and the machine, awesome!

 

8. For a few years, you moved from Germany to Brazil. Can you spot some differences between living in Europe and South America? I guess that we could find many positive and negative issues and it could be an endless story but please name just a few.

Tocadisco: Live in Germany is very controlled and restricted. Everything has rules and is forbidden. It’s like living in a golden cage. Sure it’s safe, clean and taking care of. But life in Brazil is much more exciting and fresh and wild. They also have laws and rules, but the joy and friendliness always comes first. Everybody is always trying to have a good time even in the darkest hours. Its weird that the people in Germany are so famous for complaining although they have such a controlled environment. This always makes me think that this could not make you really happy. It’s nicer to live a bit more free.

 

9. In one interview, you said that what you really like in music is that it still changes. That it’s not a static form, that we always can find something fresh in it. Which recent movement / fashion in music is especially enjoyable for you?

Tocadisco: At the moment, I feel that there is so much music that it’s really difficult to follow. Almost every day there is another subgenre. I think it’s because there are so many producers and DJs out there and everybody is trying to make it. The music scene developed a bit away from the ’one big thing’ to like hundreds of little things.

 

10. In your opinion – how much you’ve changed through these two decades and how much you’ve learned about the world and life?

Tocadisco: I’m constantly learning. That never stops. But I’m getting more selfish in my artistic expression. I don’t want to do compromises anymore. Just want to do what I really want.

11. In Toruń, you will be playing a „Past-Present Set”. Will it be a mixture of older and newer tracks as title says? What can we expect from you this Saturday?

Tocadisco: „Past-Present Set” will be an one hour of delicious Tocadisco tracks and remixes 🙂

 

12. At the end, can you say anything about your upcoming plans for next months? On which project you would like to stay focused the most?

Tocadisco: I’m working heavily on new albums and tracks and there will be coming a lot of new stuff in the near future. Watch out!

Dodany przez

Euforia Festivals

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one + 4 =

0

Your Cart